środa, 13 stycznia 2016

Depresja

Ona chyba ma defekt osobowości.
Albo niedobór jakichś tam hormonów.
Odpadają jej sztuczne rzęsy,
na brodzie wychodzą pryszcze,
obżera się czekoladą,
choć pod biustem już jej rośnie drugi.
Jakby pękała w szwach, gruba świnia.
Pije zimną herbatę, chociaż lubi gorącą.
Z cytryną, ale cytryny nie ma, bo jej się nie chciało iść do sklepu.
Za to chce jej się spać, tylko że nie może.
Lubi podróżować, ale nie lubi pytań po co.
Zdarza jej się śmiać do łez,
ale tylko na widok kota, który się boi ogórka.
Nie pamięta, jak to jest się dobrze czuć.
Umie czuć się tylko źle.
Żyje, ale jakby połowicznie.
Zawsze jakby, nigdy całkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz